Aktualności - Komisja Nadzoru Finansowego

Jacek Jastrzębski, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, wystąpił podczas otwarcia EKF

Obrazek tytułowy
Data aktualizacji:
Szanowni Państwo,

I.

cieszę się, że mogę wystąpić przed Państwem na Europejskim Kongresie Finansowym. Serdecznie dziękuję Panu Premierowi Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu oraz Panu Profesorowi Leszkowi Pawłowiczowi za możliwość i zaszczyt wygłoszenia na EKF, już po raz trzeci, wystąpienia otwierającego. 

Wystąpienie otwierające Europejski Kongres Finansowy to jednak nie tylko zaszczyt, ale i konieczność sprostania oczekiwaniom. Jest to też zobowiązanie wobec uczestników EKF, czy też szerzej – całej społeczności naszego rynku finansowego. Traktuję je jako zobowiązanie do podzielenia się moim spojrzeniem, z perspektywy nadzoru finansowego, na wyzwania obecnych czasów lub wyzwania przyszłości – i w pewnym sensie do nakreślenia naszego programu. Jest to dla mnie też okazja, aby podzielić się wizją nadzoru i oczekiwaniami, jakie mam wobec osób współtworzących ze mną nadzór finansowy. Okazja jest ku temu szczególna. Będąc na początku mojej drugiej kadencji dysponuję z jednej strony sumą doświadczeń z minionych pięciu lat, a z drugiej strony – na tyle długą czasową perspektywą planowania, aby mieć determinację do przekuwania wniosków z tych doświadczeń w pożądany kierunek rozwoju nadzoru finansowego.

Chcę jednak też, żeby moje słowa były osadzone w kontekście tego, co w największym stopniu determinuje ton i kierunki dyskusji, jakie osoby zaangażowane w rynek finansowy toczą obecnie na forach krajowych i międzynarodowych. Hasłem, które najczęściej pojawia się w tym kontekście – jako główny czynnik kształtujący zasady funkcjonowania zarówno całych gospodarek, jak i poszczególnych jej sektorów, w tym finansowego, a wreszcie także indywidualnych instytucji, zarówno komercyjnych jak i publicznych – jest niepewność. 

Dlatego też, łącząc wspomniane perspektywy – perspektywę nadzoru, ale też perspektywę wszystkich osób zainteresowanych rynkiem finansowym – chciałbym podzielić się z Państwem refleksją dotyczącą nadzoru finansowego w niepewnym świecie. Stąd tytuł mojego wystąpienia – „Nadzór finansowy w świecie niepewności”. 

II.

Ostatnie lata, w tym moja pierwsza kadencja, zdominowane były właśnie przez tzw. czarne łabędzie – takie wydarzenia, które niejako samoistnie wymogły konieczność elastycznego reagowania i działania w odpowiedzi na zjawiska, które wszystkich zaskoczyły. 

Żyjemy w niepewnym świecie: pandemia, napięcia geopolityczne, konflikty zbrojne, rewolucja sztucznej inteligencji, zmiany klimatyczne, migracje, niestabilność globalnych łańcuchów podaży, zmieniające się normy kulturowe. Niepewność dotyka też systemu finansowego: jakie mogą być skutki wprowadzenia cyfrowych walut banków centralnych (CBDC)? Jak rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji oraz postępująca digitalizacja będą wpływały na gospodarkę, w tym jej finansowy krwioobieg? Nie ma łatwych odpowiedzi na te pytania, a zresztą tego typu pytania można z łatwością mnożyć, i co więcej, z pewnością są pytania, których jeszcze w tym momencie nie znamy – tzw. unknown unknowns. Jak więc w takim świecie powinien działać nadzór finansowy? Jak nie dać się zaskoczyć mogącym nadlecieć czarnym łabędziom? Jak nadzór finansowy powinien odnaleźć się w warunkach niepewności?

Nassim Taleb pisze tak: „Czarne łabędzie wynikają przede wszystkim z luk na naszej mapie świata”1. Aby nie dać się zaskoczyć możliwym kryzysom, i aby trafnie identyfikować ryzyka dla systemu finansowego, jego nadzorca musi więc eliminować luki na „mapie świata finansowego”, którą się posługuje. 

Stąd warto zastanowić się, jak luki w „finansowej mapie świata” można redukować i jak przygotowywać nadzór finansowy na to co nieznane i być może czasem wręcz niemożliwe do przewidzenia. 

W tym zakresie chciałem podzielić się z Państwem moimi spostrzeżeniami. Składają się one na kilka punktów będących koncepcją funkcjonowania nadzoru w świecie rosnącej niepewności. Opierają się także na refleksji płynącej z przeszło pięciu lat kierowania polskim nadzorem.

1. Po pierwsze, w perspektywie makro, musimy wiedzieć więcej – a nawet: jak najwięcej – a więc posiadać możliwie pełną wiedzę o działaniu systemu finansowego. Temu służą działania podejmowane przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego i pozyskiwane od podmiotów nadzorowanych informacje. Raportowanie i zbieranie danych odbywa się na zasadach proporcjonalnego podejścia (większe ryzyko = szerszy zestaw danych i większa częstotliwość) i elastyczności (możliwość reagowania na bieżąco i pozyskiwania danych i informacji ad hoc w razie potrzeby i pojawiających się nowych ryzyk). W zakresie stabilności sektora finansowego chodzi też o opracowywanie skrajnych scenariuszy i badanie wpływu ich realizacji na nadzorowane podmioty (testy warunków skrajnych). Tego typu działania pozwalają nadzorowi pozyskać wiedzę na temat poziomu odporności sektora finansowego oraz poszczególnych podmiotów nadzorowanych na sytuacje skrajne i – w oparciu o nią – na podejmowanie działań nadzorczych w celu co najmniej minimalizacji potencjalnych strat. 

Jednak zbieranie informacji to tylko początek. Kluczowe jest, aby nadzór coraz lepiej rozumiał złożone zależności w samym sektorze finansowym, ale również pomiędzy różnymi politykami, w tym makroostrożnościową, monetarną i fiskalną. 

Innymi słowy, dla efektywnego nadzoru ważne jest nie tylko posiadanie najdokładniejszego „zdjęcia” systemu finansowego, ale również rozumienie procesów, które do obrazu na tym zdjęciu doprowadziły. 

Posiadanie danych – jako pewnego zdjęcia, obrazu sytuacji – jest mało użyteczne jeżeli nie towarzyszy temu wiedza na temat przyczyn i procesów, które doprowadziły do takiego kształtu tego obrazu, ale także procesów, które mogą kształtować ten obraz w przyszłości. 

Wracam tu do tytułowego wątku niepewności, gdyż umiejętności takiego modelowania – wykraczającego poza proste gromadzenie i empiryczną analizę danych – są szczególnie istotne właśnie po to, aby nadzór był gotowy na stawienie czoła zdarzeniom rzadkim, w tym z tzw. ogonów rozkładów prawdopodobieństw, czyli właśnie tzw. czarnym łabędziom. Takie podejście zgodne jest zresztą z niedawną sugestią badaczy z MFW: „Nadzorcy muszą analizować, w jaki sposób otoczenie makroekonomiczne, trendy biznesowe oraz narastanie i koncentracja ryzyka wewnątrz i na zewnątrz sektora bankowego może mieć wpływ na ryzyko, na jakie narażone są poszczególne banki”2.   

2. Po drugie, w perspektywie mikro, w warunkach niepewności dla stabilności poszczególnych instytucji finansowych kluczowe znaczenie ma zdrowy charakter oraz adaptacyjność ich modeli biznesowych. 

Nadzorcy w wielu jurysdykcjach coraz uważniej przyglądają się modelom biznesowym instytucji finansowych z punktu widzenia ich odporności na potencjalne szoki i ryzyka. Jest to też zgodne z rekomendacjami Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA)3. Często lepiej wpływać ex ante na to jak instytucje te działają niż podejmować działania wtedy, gdy już widać, że określone modele biznesowe prowadzą do niepożądanych zdarzeń. Poza tym, to, że dziś sytuacja sektora bankowego jest dobra – wysokie zyski, stabilna sytuacja kapitałowa i płynnościowa – nie oznacza, że w przyszłości tak też zawsze będzie. Kluczowa jest więc, moim zdaniem, adaptacyjność modeli biznesowych.

W obecnym świecie dynamiki zmian i niepewności, nadzór powinien stale aktualizować swoją wiedzę i zrozumienie modeli biznesowych przyjmowanych przez podmioty nadzorowane. Bieżąca i pełna wiedza na temat modeli biznesowych podmiotów warunkuje możliwość niezależnego monitorowania przez nadzór ich sytuacji, z perspektywy zarówno istniejących, jak i potencjalnych słabości oraz zagrożeń wynikających z modelu, pozwalając na większą koncentrację – przez dostosowanie technik i działań nadzorczych – na ryzykach indywidualnych podmiotów, a – w konsekwencji – również w szerszym ujęciu, tj. z perspektywy sektora. Z tych względów, nadzór finansowy powinien posiadać stały kontakt z podmiotami nadzorowanymi, nie tylko z zarządami, ale również z przedstawicielami rad nadzorczych oraz komitetami funkcjonującymi w podmiotach. Taki bieżący, może nawet operacyjny, przepływ informacji daje szansę na odpowiednio wczesną identyfikację zagrożeń, które potencjalnie mogą wpływać na bezpieczeństwo podmiotu. 

Jeżeli chodzi o modele biznesowych instytucji finansowych, to moim zdaniem warto zwrócić uwagę na następujące kwestie:

(a) Jak pokazuje doświadczenie, podmioty gospodarcze, które maksymalizują swoje bieżące zyski, zwykle okazują się w długim okresie mniej efektywne od tych, które poświęcają część swoich bieżących zysków, aby budować odporność, w tym potencjał lub bufor niezbędny do dostosowywania się do zmieniających się okoliczności. Trzeba być efektywnym, ale przede wszystkim efektywnym adaptacyjnie. 
(b) Nie wystarczy posiadanie strategii, należy posiadać portfolio strategii. Osoby zarządzające muszą budować i aktualizować stale ewoluujące portfele strategii i na bieżąco oceniać, które z nich są właściwe w danych okolicznościach rynkowych4. Uwaga osób zarządzających powinna być skoncentrowana nie tyle na przewidywaniu przyszłości – bo to może okazać się zawodne – ile bardziej na przygotowywaniu się na dowolną liczbę możliwych scenariuszy dotyczących przyszłości. 

(c) Jeśli chodzi o banki, to nadzór musi stymulować budowanie siły ich bilansów ze względów stabilnościowych, ale też uwzględniać potrzebę zapewnienia zdolności sektora do finansowania gospodarki w długim okresie. 

To m.in. stąd nasza determinacja do wdrożenia rekomendacji dotyczącej Wskaźnika Finansowania Długoterminowego. Ma ona służyć wzrostowi znaczenia długoterminowych instrumentów dłużnych w bilansach banków, co w szczególności będzie zwiększało możliwości szerokiego oferowania kredytów hipotecznych o stałej stopie. Podejście to jest zgodne z niedawnymi sugestiami Bazylejskiego Komitetu Nadzoru Bankowego, zgodnie z którymi nadzorcy powinni brać pod uwagę „specyfikę modeli biznesowych banków lub struktury ich aktywów/pasywów”. My bierzemy pod uwagę jedno i drugie. 

Widzą więc Państwo, że w naszej pracy łączymy perspektywę mikro i makro, bo mamy świadomość złożonych zależności pomiędzy nimi, ale też tę świadomość, że system finansowy to coś więcej niż suma jego składowych.

Pytanie o rolę i zadania nadzoru finansowego w odniesieniu do modeli biznesowych podmiotów nadzorowanych stawiam tu jako, moim zdaniem, kluczowe ale nadal otwarte. Jaki może być zakres oczekiwań względem nadzoru finansowego, jeśli chodzi np. o ingerowanie w modele biznesowe, które nie są w najszerszym tego słowa rozumieniu „sustainable”? Z jednej strony, tradycyjnie uważa się to za domenę menedżerską lub właścicielską. Z drugiej jednak strony, doświadczenie uczy, że reakcja nadzorcza dopiero ex post może być kosztowna. 

Liczę, że rozmowy z Państwem – zarówno publiczne, panelowe dyskusje, jak i szereg bezpośrednich kontaktów – będą okazją do dalszego precyzowania naszych poglądów na tę kwestię, a ostatecznie być może konsensusu.

3. Po trzecie, w kontekście wyzwań regulacyjnych, podejście zakładające rozumienie natury i przyczyn badanych zjawisk – raczej niż ich obrazu lub opisu – jest bardzo istotne w dobie lawinowego przyrostu objętości i szczegółowości regulacji. 

Wobec poszerzającego się zakresu stosunków społecznych i gospodarczych objętych regulacjami – choćby w domenie cyfrowej i technologicznej – mamy do czynienia nie tylko z poszerzającym się zakresem regulacji, ale także ze skokowym wzrostem ich szczegółowości. Mówimy niekiedy, że drzewa zaczynają przesłaniać nam las. Niestety, tempo prac legislacyjnych w wielu obszarach – w połączeniu z ich szerokim zakresem – prowadzi niekiedy wręcz do niespójności między kolejnymi pakietami regulacyjnymi. Objętość regulacji i poziom ich szczegółowości, wobec pojawiających się niespójności między kolejnymi pakietami regulacyjnymi, może prowadzić wręcz do wykreowania nowego czynnika ryzyka dla rynku finansowego. Paradoksalnie, gąszcz regulacji staje się czynnikiem ryzyka dla instytucji finansowych. Co z tego wynika dla nadzoru finansowego? 

Nadzór finansowy musi być centrum kompetencyjnym w obszarze regulacji rynku finansowego. Przede wszystkim dlatego, że praca na tych regulacjach, monitorowanie ich przestrzegania i egzekwowanie stanowi nasz chleb powszedni. Ale też ze względu na oczekiwania i potrzeby rynku. Rynek ma w tym zakresie uzasadnione oczekiwanie, że nadzór będzie swoistym drogowskazem, pozwalającym instytucjom finansowym bezpiecznie nawigować w meandrach szczegółowych i nie zawsze spójnych regulacji. 

Pełnienie tej roli jest możliwe tylko wtedy, gdy zbudujemy odpowiednie zrozumienie natury regulowanych zjawisk i logiki ich regulacji. Od znajomości brzmienia przepisów i nawet sprawnego poruszania się w nich na poziomie technicznym ważniejsze staje się rozumienie istoty zjawisk będących przedmiotem regulacji oraz celów samej regulacji. Patrzmy więc na istotę zjawisk będących przedmiotem regulacji oraz na zasadnicze cele ich regulowania – a łatwiej przyjdą nam odpowiedzi na większość szczegółowych pytań dotyczących racjonalnej interpretacji i stosowania regulacji. Jeżeli natomiast takiego spojrzenia i rozumienia zabraknie, możemy okazać się – zarówno my, jako nadzór, jak i rynek finansowy – bezradni wobec mnogości i niedoskonałości regulacji lub ich nie zawsze skoordynowanego przyrostu.

4. Po czwarte, w kontekście rodzajowo nowych wyzwań, musimy patrzeć szeroko ucząc się zarządzać szerokim spektrum czynników ryzyka. Musimy uczyć się zarządzać ryzykami, które trudno jest wpisać w tradycyjną macierz ryzyk, jakimi tradycyjnie zarządzaliśmy. 

Przykładem, który warto wskazać w tym kontekście, są koszty wakacji kredytowych, będące, moim zdaniem, swoistym odroczonym kosztem monokultury zmiennej stopy procentowej. Pokazały one, że z inercyjnym trwaniem w pewnych modelach biznesowych – które nawet przez wiele lat się sprawdzały – mogą wiązać się ryzyka lub koszty innego rodzaju, niż te, którymi tradycyjnie uczyliśmy się zarządzać. Wakacje kredytowe nie są materializacją ryzyka kredytowego ani prawnego, a my musimy się nauczyć takie czynniki też brać pod uwagę, choćby kształtując modele czy poszczególne linie biznesowe. One też pokazują, jak wysoka bywa cena za realizację podejścia, w myśl którego „po co zmieniać, skoro zawsze tak było”. Warto więc wyciągnąć z tej lekcji ogólniejsze wnioski, o czym już mówiłem kiedyś pod hasłem „przełamywać inercję”.

Ponadto, musimy uczyć się zarządzać także wyzwaniami, zarówno na mikro poziomie w systemie finansowym, jak też czynnikami ryzyka systemowego, które nie są dla systemu całkowicie endogeniczne, ale pochodzą często z zewnątrz. Nadzór musi widzieć ten zmieniający się kontekst funkcjonowania systemu finansowego. Wspomnieć należy zwłaszcza o regulacjach dotyczących zrównoważonego rozwoju (ESG), oraz o implikacjach wynikających z rewolucji, jaka po raz kolejny dokonuje się na naszych oczach w obszarze technologii. Tłem dla niej jest jednocześnie bezprecedensowe w ostatnich latach napięcie geopolityczne, które przekłada się także na poziom zagrożeń, na które narażone są instytucje finansowe i ich klienci. Te wszystkie czynniki stały się ważnym elementem mapy ryzyk nadzorczych.

5. Po piąte, w kontekście pożądanych postaw, musimy dbać nie tylko o odporność i adaptacyjność systemu finansowego, ale w tym też o odporność i adaptacyjność samego nadzoru. 

Wydarzenia ostatnich lat (COVID, wojna hybrydowa, itp.) pokazały, że nadzór jest odporny na zagrożenia przychodzące z zewnątrz. 

Odporność to nie tylko zdolność systemu do przetrwania zewnętrznej presji, ale przede wszystkim zdolność systemu do adaptacji i rozwoju, a nawet do częściowej zmiany świata, w którym system ten jest osadzony5. Tak jak adaptacyjność i proaktywność musi być cechą modeli biznesowych instytucji finansowych, tak też musi być cechą modelu funkcjonowania samego nadzoru. 

Jak rozumiem to w praktyce? Na przestrzeni ostatnich lat widziałem, jak bardzo szkodliwa jest inercja oraz zasłanianie się zakresem swojej właściwości, wąskim mandatem i formalistycznym podejściem do jego realizacji, a także poszukiwanie panaceum na wszelkie wątpliwości w mających je rzekomo rozstrzygnąć postulatach legislacyjnych. Jednocześnie – być może szczęśliwie z punktu widzenia rozwoju nadzoru (jak wiemy, każde zagrożenie jest też szansą) – ostatnie lata obfitowały w wyzwania, które wymagały wyjścia poza dotychczasowe schematy, poza strefę komfortu i śmiałe poszukiwanie oraz proponowanie rozwiązań, które uważaliśmy za właściwe, choćby formalnie nie pozostawały one w wachlarzu tradycyjnych działań nadzoru lub odbiegały od tego „jak zawsze było”. 

W kilku istotnych kwestiach przezwyciężyliśmy podejście zmierzające do poszukiwania właściwości innych instytucji lub gremiów – na rzecz podjęcia działań, które my, własnymi rękami, jesteśmy w stanie realizować lub wspierać. Zdarzało się, że nasza aktywność była odbierana jako „wychodzenie przed szereg”. Czy uważam, że było warto? Zdecydowanie tak. Pomyślmy, gdzie bylibyśmy dziś, jeśli chodzi o niektóre z tych kwestii, gdyby nie nasze „wyjście przed szereg”. Nasuwa się też refleksja, gdzie byśmy byli, gdyby wszystkie zaangażowane instytucje – zamiast oceniać nasze działania jako „wychodzenie przed szereg” – odpowiednio je wówczas wsparły. Nie o tym jednak chcę dzisiaj mówić. Chcę mówić o dobrze rozumianym „wychodzeniu przed szereg”, o kierowaniu się zasadą, w myśl której, zamiast poszukiwać właściwości i odpowiedzialności innych osób lub instytucji, powinniśmy zawsze zadawać sobie pytanie: Co my – bez oglądania się na innych – możemy zrobić?

Z tym podejściem zapewne w teorii wszyscy się zgodzą, pojawia się jednak naturalne pytanie: Jak indukować takie postawy wśród osób zaangażowanych w nadzór finansowy, przede wszystkim na poziomie menedżerskim? Bo to menedżerowie muszą być liderami w obszarze postaw, ale też na poziomie każdego pracownika nadzoru. Jak zapewnić gotowość do odważnych, śmiałych działań, które uznamy za właściwe z punktu widzenia wartości, na straży których postawił nas ustawodawca?

Moim zdaniem są dwa warunki konieczne dla stworzenia gotowości do podejmowania śmiałych i stanowczych działań służących realizacji naszych celów. 

Pierwszy warunek to kompetencje. Bez kompetencji, bez rozumienia istoty procesów zachodzących na rynku lub w samych instytucjach finansowych oraz ryzyk, jakie się z nimi wiążą, wszelkie działania są skazane na niepowodzenie, a pozytywny efekt mogą odnieść co najwyżej przypadkowo. 

Drugi warunek to stworzenie osobom, od których takiej odwagi i takich śmiałych działań oczekujemy, przestrzeni bezpieczeństwa – w tym bezpieczeństwa prawnego. Uważam, że osoby kompetentnie, uczciwie i w dobrej wierze realizujące – w imieniu i na rzecz państwa – zadania służące rynkowi finansowemu muszą mieć poczucie, że szeroko rozumiane państwo za nimi stoi. Jako szef nadzoru jestem w stanie zapewnić to z ramienia urzędu jako pracodawcy, co też od początku mojej misji staram się czynić. Konieczne jest tu, moim zdaniem, jednak wypracowanie szerszego konsensusu, zakładającego ochronę osób w dobrej wierze podejmujących trudne decyzje w interesie publicznym. Nie powinno to się zresztą ograniczać do pracowników nadzoru finansowego – czy nawet osób reprezentujących instytucje publiczne odpowiedzialne za stan rynku finansowego – lecz obejmować osoby pełniące służbę publiczną w różnych obszarach. Inaczej nie stworzymy warunków do proaktywnego, śmiałego działania, lecz będziemy promować postawy bierne, zakładające oglądanie się na innych i poszukiwanie uzasadnienia dla bierności raczej niż dla aktywności.

6. Last but not least, po szóste, w kontekście naszej codziennej pracy, nadzór musi “robić swoje”, tj. nadzorować utrzymywanie przez podmioty nadzorowane wystarczających buforów kapitałowych, a także spełnianie przez nie odpowiednich wymogów płynnościowych, prowadzić testy warunków skrajnych, monitorować ryzyko systemowe, nadzorować w szczególny sposób jakość zarządzania ryzykiem przez podmioty sektora finansowego, ograniczać asymetrię informacyjną na rynku. 

Ta część pracy nadzorczej często jest najmniej widoczna na zewnątrz, najmniej spektakularna, jednak stanowi ona nieodzowny warunek prawidłowego funkcjonowania nadzoru, a w dalszej kolejności – także rynku finansowego. Mówiąc o konieczności przygotowywania się do nowych wyzwań – zarówno tych znanych, jak i tych nieznanych – nie zapominajmy więc o podstawach i o naszym elementarnym warsztacie.

III.

Główną odpowiedzią na niepewność jest więc adaptacyjność. Adaptacyjność zakłada otwartość na zmianę. Wiemy też, że nie wystarcza abyśmy się zmieniali. Musimy zmieniać się szybciej – a przynajmniej nie wolniej – niż zmienia się otoczenie. Dotyczy to też nadzoru finansowego. Tego powinniśmy oczekiwać od siebie sami, ale też tego oczekuje od nas rynek finansowy, zarówno klienci, jak i podmioty profesjonalne. I jest to oczekiwanie w pełni uzasadnione. 

Na koniec kilka słów na temat wzajemnych oczekiwań rynku oraz nadzoru finansowego. Dla nadzoru finansowego bardzo ważna jest znajomość i rozumienie potrzeb oraz oczekiwań rynku. Jako nadzór wiemy wiele, ale nie wiemy wszystkiego. Dlatego tak ważne jest, aby uczestnicy rynku jasno i otwarcie artykułowali swoje oczekiwania wobec nas. Tak jak u moich koleżanek i kolegów w nadzorze staram się budować odwagę do śmiałych i stanowczych działań, tak też do uczestników rynku chciałbym zwrócić się o odwagę w formułowaniu Państwa konkretnych oczekiwań względem nadzoru finansowego. 

Wspomniałem na wstępie, że możliwość wygłoszenia wystąpienia otwierającego na Europejskim Kongresie Finansowym to nie tylko zaszczyt, ale też zobowiązanie. Ale dla mnie EKF to nie tylko wystąpienie otwierające – będę tu z Państwem przez najbliższe trzy dni i tę obecność też traktuję jako element mojego zobowiązania wobec rynku. Chciałbym, aby wszelkie oczekiwania, jakie rynek ma wobec nadzoru były tu otwarcie artykułowane – czy to w panelowych dyskusjach, czy to bezpośrednio. Tak widzę moją rolę tutaj – po to tu jestem. Wszelkie merytoryczne i konstruktywne uwagi, choćby były krytyczne i niewygodne dla nadzoru, zostaną wysłuchane. Zależy mi na tym, aby byli Państwo otwarci i odważni w ich formułowaniu. Słyszę czasem od przedstawicieli rynku, że ich skłonność do takiej komunikacji jest ograniczana obawą o to, jak wpłynie to na podejście nadzoru do ich indywidualnych spraw. Moją rolą jest zbudować u Państwa przekonanie, że taka obawa jest nieuzasadniona i w ten sposób zapewniać, żeby nie hamowała ona dyskusji. Ale Państwa rolą jest zapewnić, że Państwa oczekiwania będą otwarcie artykułowane. Bez usłyszenia i zrozumienia tych oczekiwań nie jesteśmy w stanie tak zmieniać nadzoru finansowego, aby wychodzić im naprzeciw. Rynek nie będzie miał nadzoru na miarę swoich oczekiwań, jeżeli nie będzie tych oczekiwań odważnie, merytorycznie i konstruktywnie artykułował. Stąd też potrzebna jest odwaga z Państwa strony, aby otwarcie i rzeczowo formułowali Państwo swoje oczekiwania. 

Chociaż nasze role na rynku finansowym są różne, to jednak cel mamy wspólny. Potraktujcie więc Państwo naszą – moich koleżanek i kolegów oraz moją – obecność na EKF jako nasz czas na to, aby razem pracować nad tym, żeby w naszych różnych rolach coraz lepiej realizować wspólne cele i wartości. Wykorzystajmy dobrze ten czas.

Galeria zdjęć

Transmisja z wystąpienia dostępna jest na kanale YT.

______________________

1N. Taleb, Czarny łabędź. Jak nieprzewidywalne zdarzenia rządzą naszym życiem, Poznań 2020, s. 539.
2https://www.imf.org/-/media/Files/Publications/WP/2023/English/wpiea2023181-print-pdf.ashx
3EBA 2018 guidelines on common procedures and methodologies for the supervisory review and evaluation process (SREP) and supervisory stress testing: “Without undermining the responsibility of the institution’s management body for running and organising the business, or indicating preferences for specific business models, competent authorities should conduct regular business model analysis (BMA) to assess business and strategic risks and determine: ► the viability of the institution’s current business model on the basis of its ability to generate acceptable returns over the following 12 months; and ► the sustainability of the institution’s strategy on the basis of its ability to generate acceptable returns over a forward-looking period of at least 3 years, based on its strategic plans and financial forecasts”.
4Zob. ECB (2023), Banks’ business models: an uncertain environment needs agile steering, Supervision Newsletter, https://www.bankingsupervision.europa.eu/press/publications/newsletter/2023/html/ssm.nl230215.en.html
5Folke C. (2016), Resilience, Ecology and Society, vol. 21(4).