Dariusz Adamski, Zastępca Przewodniczącego KNF wystąpił w panelu „Annuityzacja kapitału emerytalnego – perspektywa jednostki, rynku i państwa” podczas seminarium ZUSlab: „Dekumulacja kapitału emerytalnego. Jak przekształcić oszczędności w strumień dochodów na emeryturze?”. Organizatorami seminarium byli: Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Rzecznik Finansowy.
Zastępca Przewodniczącego KNF zwrócił uwagę, że po pierwsze w Polsce w istocie brakuje prywatnych produktów emerytalnych we właściwym sensie, tj. pozwalających na zaspokojenie potrzeb na starość. Trzeci filar ma raczej hybrydowy charakter emerytalno-inwestycyjny - świadczenia wypłacane nawet przez okres 10 lat począwszy od 60. roku życia (PPK, PPE, IKE) albo od 65. roku życia (IKZE) w żaden sposób nie zabezpieczają osób w późniejszym okresie starości, tj. po 70. i 75. roku życia.
Po drugie, aby możliwa była wypłata środków w formie renty dożywotniej (annuityzacja), kapitał musi zostać wcześniej zgromadzony, co jest trudne przy wciąż relatywnie niskich rozporządzalnych dochodach większości pracującego społeczeństwa i powszechności głębokiego niedoszacowania ryzyka długowieczności. Działania edukacyjne dotyczące konsekwencji rosnącej długowieczności nie są łatwe w społeczeństwie na dorobku, w warunkach permanentnej niepewności zewnętrznej.
Dariusz Adamski zwrócił uwagę na potencjał produktów opartych na odwróconej hipotece. „Nawet osoby o niższych dochodach posiadają kapitał w postaci mieszkań lub domów. Dla tych bez spadkobierców odwrócona hipoteka może być atrakcyjnym rozwiązaniem. Rozwój rynku tego rodzaju produktów wymaga jednak standaryzacji, odpowiednich regulacji i nadzoru eliminującego ryzyko degeneracji rynku”.
W odniesieniu do odwróconej hipoteki wskazał na potrzebę:
UKNF planuje aktywnie włączyć się w działania we wszystkich tych obszarach.
Podsumowując swoje wystąpienie, Dariusz Adamski podkreślił, że rozwój rynku produktów emerytalnych w Polsce wymaga jednocześnie:
Podkreślił również, że zamiast bezpośredniego finansowania inwestycji infrastrukturalnych przez budżet państwa, rolę tę mogłyby przejąć fundusze emerytalne – jeśli ich wzrost byłby szybszy niż obecnie. Byłoby to korzystne dla inwestycji, oszczędzających na emeryturę i dla Skarbu Państwa.